Moje miejsce w sieci, w którym zostawiam ślad muzyki, którą chcę pamiętać.

piątek, 25 listopada 2011

ostatni

Edyta Bartosiewicz. Dowiedziałam się o jej istnieniu na koloniach, kiedy to koleżanka kupiła album 'Dziecko' w formie kasety (co za prehistoryczne czasy!). Pamiętam okładkę jak dziś. Brakuje mi Edyty we współczesnym świecie muzycznym. Podobnie jak Kowalska potrafiła ubrać w słowa nawet najbardziej zagmatwane i zakręcone uczucia. 

[...]

Zatańcz ze mną jeszcze raz
Chcę chłonąć każdy oddech twój
Co z nami będzie? - uwierz mi
Tak jak ja nie kochał nikt

[...]


niedziela, 20 listopada 2011

kto może mi to dać...?

Taką Kasię Kowalską pamiętam w sumie od czasów podstawówki. Bardziej bliska stała mi się w okresie gimnazjalno-licealnym, kiedy to świetnie się utożsamiałam z jej tekstami. Wiadomo - bunt, nieodwzajemniona czy też zraniona miłość, tęsknota, lęk, różne obawy, głupie myśli. Chyba się powtarzam, ale to były piękne czasy. gdzie jedynymi zmartwieniami były nadchodzące klasówki. I tak bardzo chciało się wtedy być dorosłym, mieć te 18 lat i cały świat u swych stóp. Dorosła rzeczywistość jednak wszystko zweryfikowała i nie jest tak kolorowo, co nie znaczy, że nudno i męcząco. Po prostu inaczej, więcej obowiązków i więcej odpowiedzialnego myślenia. Po prostu ŻYCIE...

[...]

Kto mnie podtrzyma gdy zabraknie sił?
Kto poda rękę w zamian nie chcąc nic?
Kto powie mi gdzie mam iść dalej?
Kto może mi to dać?
Kto dotknie mnie choć chwilę?
Kto może mi to dać?

[...]



wtorek, 8 listopada 2011

ściana


Indios Bravos wraz z Gutkiem na czele, to zespół, którym zahipnotyzowała mnie pewna osoba 7 lat temu. 
Przychodzi mi na myśl zawsze wtedy, kiedy moje słowa odbijają się echem, jak od tytułowej ściany. 

[...]
Mówię tylko do tych którzy chcą mnie słuchać
Ci którzy nie chcą nie obchodzą mnie
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany
Ściana i tak zawsze swoje wie
[...]





wtorek, 1 listopada 2011

hurt

Ten utwór od paru lat kojarzy mi się tylko i wyłącznie z listopadem. Z przemijaniem, nad którym się zastanawiamy choćby z racji odwiedzania 1 listopada grobów bliskich. 

Nie lubię tego miesiąca. Smutny, szary, melancholijny, ciemny - nic tylko się gdzieś głęboko zakopać i przeczekać. W sumie można pomyśleć, miesiąc-jak miesiąc. Powinnam go lubić, że akurat w tym czasie daje mi tyle do przemyślenia, zastanowienia się, powspominania tych, których już nie ma ze mną i za którymi strasznie tęsknię...

W tym roku pierwszy raz nie pójdę na groby bliskich, ale wiem, że gdzieś tutaj, gdzie teraz jestem zapalę wieczne światełko, żeby w jakiś sposób połączyć się z tymi, których zabrakło.

Johnny Cash.

[...]
what have I become?
my sweetest friend
everyone I know
goes away in the end
and you could have it all
my empire of dirt
[...]